Ramadan jest najbardziej kontrowersyjnym filarem Islamu, o którym każdy słyszał, ale nie każdy wie, z czym to się je… A właściwie nie je! Miesięczny post, którego podejmują się muzułmanie jest na tyle szokujący, że mówi się o nim we wszystkich kręgach kulturowych. Tegoroczny Ramadan, po turecku Ramazan rozpoczął się w nocy 13 kwietnia, a skończył 12 maja 2021. Mieszkając w Turcji, dwa razy miałam okazję być tam w czasie Ramadanu, jednak nie było mi dane poznać klimatu postu….

Islam znam tylko w teorii, a chcąc podać Wam rzetelne informacje, zaprosiłam do tego artykułu parę osób, które znają się na Turcji i Ramadanie bardziej, niż ja. O poście rozmawiałam z Turkami z różnych części kraju i nie tylko! O Ramadan zapytałam Magdę i Sinana z Lisana oraz Magdę z Kawy po Turecku. Zebrałam wiedzę, którą dziś się z Wami dzielę. Chcę pokazać, jak wygląda Ramadan w Turcji.

Czym jest Islam?

Aby wyjaśnić, czym jest Ramadan, najpierw muszę napisać, czym jest w ogóle Islam. Po arabsku oznacza po prostu oddanie Bogu, poddanie się woli boskiej. Tak naprawdę jest religią opartą na wierze Allaha i przestrzeganiu zasad zawartych w Księdze Objawionej – Koranie, oraz naśladowaniu Mahometa, ostatniego proroka Boga na świecie [1].

Islam jest drugą największą religią świata. Stanowi kontynuację wcześniejszych religii monoteistycznych, czyli: judaizmu i chrześcijaństwa, z tego też powodu Islam uważany jest za religię Abrahama Dzieli się na Islam sunnicki, szyicki oraz sufizm.

Koran, fot. unplash.

Kim jest muzułmanin?

Muzułmanin, to ktoś urodzony z muzułmańskiego ojca, kto przejął od rodziców tożsamość religijną. To nazewnictwo powstało w czasach komunistycznego reżimu w Jugosławii, aby odróżnić prawosławnych Serbów i katolickich Chorwatów, słowo to określa przynależność etniczną, a nie religijną [2].

Muzułmanin modlący się w meczecie. fot. Pixaby.

Filary wiary w Islamie

I tu dochodzimy powoli Ramadanu. Jest on bowiem jednym z pięciu filarów wiary, na który składa się Islam (arab. Arkan ad-din) i  których przestrzegać powinien każdy muzułmanin.

Oto pięć filarów wiary:

Wyznanie wiary (arab. szahada), jest potwierdzeniem monoteizmu.

Modlitwa (arab. salat) – muzułmanie zobowiązani są do odmawiania modlitwy pięć razy w ciągu doby. Każdego dnia czas na salat zmienia się wedle wschodu słońca. Muzułmanów nawołuje muezzin, który śpiewnie recytuje wezwanie do modlitwy, czyli ezan, który grany jest w każdym meczecie (na pewno słyszeliście go podczas wakacji w krajach muzułmańskich i w Turcji. Ezan budzi turystów już o 5 rano!). Najważniejszą modlitwą jest południowa piątkowa, która dla muzułmanów jest nabożeństwem, podczas którego wszyscy wyznawcy powinni zjawić się w meczecie. Podczas modlitwy, muzułmanie na całym świecie zwracają się twarzą w kierunku świątyni Al-Kaba w Mekkce, a kierunek ten wyznacza Mihrab, znajdujący się na ścianie każdego meczetu[3].

Piątkowe ulice w Dubaju. fot. unplash.

Post (arab. saum) – „oznacza powstrzymanie się od jedzenia, picia, palenia i stosunków płciowych w ciągu dnia, tj. od wschodu  do zachodu słońca, przez cały miesiąc Ramadan, czyli 10 miesiąc kalendarza muzułmańskiego[4].

Jałmużna (arab. zakat) – czyli 2,5 procentowa składka odliczana od posiadanego majątku. Nakładana jest wyłącznie w krajach, które żyją według reguł Islamu. Wierni, którzy nie posiadają majątku materialnego, powinni podzielić się innymi dobrami, które posiadają, na przykład mięsem. Jałmużna trafia do sierot, wdów i osób upośledzonych[5].

fot. unplash.

Pielgrzymka do Mekki (arab. hadżadż) – raz w życiu powinien ją odbyć każdy muzułmanin, który finansowo i fizycznie jest  w stanie wyjechać do Mekki.

Wśród pięciu filarów wiary mamy ten słynny Ramadan, o którym dziś planuję opowiedzieć!

Czym jest Ramadan?

Ramadan, po turecku Ramazan, jest 30 dniowym postem podczas dziewiątego miesiąca kalendarza muzułmańskiego.

Muzułmański Związek Regilijny w RP, tłumaczy Ramadan tak:

Post to powstrzymanie się od czynników unieważniających post od świtu do zachodu słońca, poprzedzone intencją, wyrażoną słownie bądź w sercu. Obowiązek poszczenia w miesiącu ramadan nałożył Allah Najwyższy na muzułmanów w drugim roku po hidżra (emigracja Proroka Muhammeda z Mekki do Medyny) [6]. 

Co ciekawe, Ramazan to najpopularniejsze imię w Turcji, choć osobiście nigdy nie poznałam kogoś, kto by się tak nazywał.

Ramadan ma na celu uświadomienie muzułmanom, jakie mają szczęście mając dach nad głową i jedzenie. Mają zrozumieć i zaznać na własnej skórze, jak to jest być głodnym, spragnionym i ubogim.

https://www.instagram.com/p/CNk3J_aMhaI/

Przez 30 dni od świtu do zachodu słońca muzułmanie muszą wstrzymać się od wszystkich przyjemności, bo Ramadan to nie tylko post od jedzenia! Podczas świętego miesiąca zakazane są wszelkie przyjemności i atrakcje, do których wliczają się również zbliżenia intymne. Nawet uprawienie sportu, jeżeli nie jest on czyjąś pracą – jest zakazane. Do tego dochodzi palenie papierosów i oczywiście picie alkoholu. Wszelkie zakazy przestają istnieć po zachodzie słońca.

Muzułmanie po modlitwie zasiadają do wspólnego Iftaru, czyli ramadanowej kolacji. Można by pomyśleć, że ludzie rzucają się na jedzenie po całym dniu bez jedzenia i wody. Nic bardziej mylnego, iftar ma swoje zasady, które ustanowił Prorok. Aby pościć wedle jego zasad, muzułmanin powinien rozpocząć iftar od zjedzenia nieparzystej liczby daktyli popijanych wodą oraz zjedzenia lekkiej zupy. Dopiero po dwóch godzinach można zjeść większy posiłek, ale najlepiej lekkostrawny w postaci gotowanych warzyw. Iftar nie jest wyżerką, tylko czasem, który powinno się spędzić w rodzinnym gronie, delektując się ucztą po całym dniu postu.

Daktyle, które są najważniejszym posiłkiem w Ramadanie. fot. unplash

Kogo Ramadan nie dotyczy?

Pościć powinien każdy muzułmanin, ale są wyjątki. Po pierwsze, osoby chore oraz kobiety w ciąży, zważywszy na obciążenie, jakim jest wielogodzinny post powinny jeść normalnie w tym czasie. Ciekawostką są kobiety w miesiączce. One nie mają prawa pościć! Dlaczego? Taka kobieta jest haram, czyli nieczysta. W czasie miesiączki musi odstąpić od postu, bo nie może wchodzić do meczetu, ani dokonywać ablucji. Wyjątkiem są też osoby, które podróżują. Prorok głosił, że podróżnicy nie mogą funkcjonować bez wody i strawy, dlatego muzułmanie, którzy wyruszają w daleką drogę, są zwolnieni z postu. Ale chwila, chwila!

Nic się nie kasuje! Każde odstępstwo należy odrobić. Kobiety, które miesiączkowały załóżmy 5 dni, powinny odrobić je poszcząc tyle samo dni w ciągu roku. W innym przypadku Ramadan nie ma sensu, bo post, podczas którego muzułmanie oddają intencję w ręce Boga, musi trwać 30 dni.

https://www.instagram.com/p/COvrnfPsgQa/

Ramadan jest świętem przechodnim, które można łatwo wyliczyć, bo co roku cofa się o 10 dni. Gdy ja mieszkałam w Turcji, Ramadan był najpierw w połowie maja, a rok później w majówkę. Teraz wypadał w kwietniu. Oczywiście, im bliżej zimy tym lepiej, bo dni są coraz krótsze, przez co post kończy się szybciej. To samo tyczy się dnia bez łyka wody – prędzej przeżyje się suszę w grudniu, niż w sierpniu w największych upałach…

Najbardziej wierzący, za dnia nie umyją nawet zębów, z obawy, że kropla wody mogłaby dostać się do ich gardła.

Mój Ramadan w Izmirze

Miałam okazję być w Izmirze dwa lata pod rząd, akurat w czasie Ramadanu. Gdyby nie to, że koleżanki z mojej grupy pościły, gdyby nie promocje w sklepach – w życiu bym się nie domyśliła, że rozpoczął się post!

Sklepy w czasie Ramazanu


W Izmirze życie toczy się tak samo jak przez cały rok, bary, restauracje, sklepy, imprezy – wszystko jest otwarte, a ludzie zachowują się bez zmian. Ja nie znam ani jednego Turka, który pościł podczas Ramadanu!


Studiowałam jednak w międzynarodowym gronie i mimo wszystko, w niektórych sytuacjach musiałam się przestawić. Na przykład, nie wypadało mi jeść w przerwie od zajęć, gdy koleżanki z Pakistanu i Nigerii na pierwszy posiłek musiały czekać parę godzin. To samo, jeśli chodziło o umawianie się na kolację (bo lunche z grupą odpadały), dziewczyny sprawdzały, kiedy zajdzie słońce i dopiero o tej godzinie mogliśmy się spotkać. To są jedyne sytuacje, które zobaczyłam, bo dla znajomych Turków była to abstrakcja (w naszej ekipie nikt nie obchodził Ramadanu, a jeśli już, to Pakistańczycy się z tym nie obnosili). Moi praktykujący  przyjaciele cieszą się na Ramadan, bo jest to bardzo rodzinne święto, podczas którego nikt nie powinien być sam.

Ramadan w Izmirze

Na moim osiedlu jedyne, co dało się zauważyć, to pustki na ulicach w okolicach godziny 21, przy czym z mieszkań słychać było gwar i dźwięk sztućców, które poszły w ruch. Pisałam wcześniej, że w Turcji mało osób pości, jednak tradycja nakazuje usiąść do wspólnej kolacji, czyli iftaru, ponieważ nikt nie powinien jeść go sam! Stąd te pustki na ulicach…

Pierwszy dzień Ramadanu 2019, wybił czas na iftar

Dodatkowo, pod każdym meczetem można zauważyć mnóstwo plastikowych krzeseł i długie stoły szykowane co wieczór dla wierzących. Ramadan jest czasem rodzinnym, a zważywszy na to, że nie każdy rodzinę ma – muzułmanie spotykają się wieczorami pod meczetami.

Ramadan rok później

Tak jak wcześniej wspominałam, Turcy nigdy przy mnie nie pościli. W Izmirze poznałam jednak ludzi z całego świata. Prawdziwe oczekiwanie i radość z okazji tego święta miałam okazję zobaczyć dopiero rok później, gdy spędzałam majówkę z ludzki z różnych krajów muzułmańskich.

W oczekiwaniu na sahur.


Czekaliśmy z nimi całą noc, aby o 3 w nocy zasiąść razem do ostatniego posiłku przed postem, który nazywa się sahur. Byłam w ogromnym szoku, bo okazało się, że hotelowa restauracja jest otwierana w tym czasie dwa razy! Śniadanie jest serwowane o 3 i 7! Muzułmanie z różnych krajów świata  schodzili się w piżamach, aby zjeść sahur, pomodlić się, po czym wracali do łóżka. Widząc pierwszy w życiu sahur siedziałam w szoku, bo przecież rok wcześniej tu studiowałam, byłam przez cały Ramadan i nigdy nie zauważyłam nic specjalnego. W hotelu okazało się, że Turcja jest przygotowana na post pod każdym względem! Mam wspaniałe wspomnienia z Ramadanu, bo otwieraliśmy to święto razem ze znajomymi muzułmanami, oczekując całą noc.

Sahur w Izmirze

My – Europejczycy pijąc wino, a oni czekając na pierwszy posiłek. W czasie Ramadanu można usłyszeć ezan sześć razy, ponieważ pierwszy, ten o 3 budzi muzułmanów na sahur, po którym następuje modlitwa. Słyszałam też o wystrzałach z armat na koniec dnia, jako ogłoszenie iftaru, ale w Izmirze nigdy się z tym nie spotkałam!

Rozpoczął się Ramadan!

Ramadan w Turcji

Tak jak widzicie, ja nie mam za dużo wspomnień związanych z Ramadanem, bo dla mnie, wówczas mieszkanki Izmiru, nic się nie zmieniło. Wiele osób pyta, czy można wtedy jechać na wakacje, czy może wszystko jest zamknięte. Musicie pamiętać, że Turcja jest krajem laickim i panują tu inne zasady, niż w krajach muzułmańskich! Nie należy też zapominać, że Turcja, podobnie jak Polska dzieli się na część praktykującą i tą liberalną. Ja trafiłam do najbardziej zeuropeizowanego miasta w Anatolii, dlatego aby mieć cały obraz Ramadanu w Turcji, poprosiłam o wypowiedź Magdę z Lisana.

https://www.instagram.com/p/COyYss_sU7H/

Ramadan w Turcji według Magdy z Lisan

To, jak wygląda w Turcji Ramazan, w dużej mierze zależy od miejsca i społeczności w której żyjemy. We wschodnich regionach kraju i nad Morzem Czarnym postu dotrzymuje zdecydowana większość społeczeństwa. Restauracje na czas Ramazanu (w godzinach postu) pozostają zamknięte, a bary i dyskoteki na cały miesiąc. Ci, którzy nie chcą lub nie mogą pościć, piją, jedzą i palą w ukryciu. Całe życie podporządkowane jest religii, atmosferę Ramazanu czuć bardzo wyraźnie.

https://www.instagram.com/p/CN6z5jooxyq/

W dużych tureckich miastach i w regionach zachodnich sprawa wygląda nieco inaczej.Życie wydaje się toczyć zwykłym tempem, w ciągu dnia nie czuć atmosfery postu; restauracje, kawiarnie, herbaciarnie, bary, kluby rozrywki pękają w szwach. Część osób, które z wyboru nie dotrzymuje postu, stara się jednak ograniczać inne aktywności, które stoją w sprzeczności z religią, np. nie piją alkoholu, nie odwiedzają dyskotek… oraz unikają przelotnych znajomości z płcią przeciwną.

Są też osoby, który absolutnie nic nie robią sobie z tego wyjątkowego czasu i w ogródkach kawiarnianych ostentacyjnie popiją alkohol. Naturalnie tego typu zachowanie nie są mile widziane, ani przez religijne, ani przez zlaicyzowane warstwy społeczne.

https://www.instagram.com/p/CNmTGM1MRCm/

W dobrym stylu jest okazywanie szacunku poszczącym i nie afiszowanie się z zachowaniami areligijnymi. W mediach społecznościowych część influencerów, mimo nie dotrzymywaniu postu, na czas Ramazanu w swoich codziennych relacjach rezygnuje z pokazywania jedzenia, picia i alkoholu.

Jak wygląda post w Turcji? [Magda]

Jak wygląda typowy dzień osoby poszczącej?  Post rozpoczyna się o świcie, kończy o zachodzie słońca w momencie rozpoczęcia wieczornego wezwania na modlitwę. Kolacja, czyli pierwszy posiłek po całym dniu postu nazywa się iftar. Na iftar nie przygotowuje się specjalnych dań, jedyną typową dla Ramazanu tradycją, chociaż nie kultywowaną w każdej rodzinie, jest rozpoczynanie kolacji od zjedzenia jednego lub kilu (w liczbie nieparzystej) daktyli.  Kolacje postne w domach dość często spożywane są w większym gronie. Szczególnie na początku i końcowych dniach postu wydaje się przyjęcia, na które zaprasza się sąsiadów, znajomych i rodzinę.

https://www.instagram.com/p/CN1sw5Xsqps/

W dużych miastach przed ramazanową kolacją przy głównych meczetach zbierają się tłumy wiernych. W radosnym oczekiwaniu na zachód słońca i przerwanie postu towarzyszą im imamowie i uczeni muzułmańscy, którzy czytają Koran, przytaczają przypowieści koraniczne i odpowiadają na nurtujące przybyłych pytania. Często tego typu wydarzenia są transmitowane na żywo przez telewizję. Po zachodzie słońca i wieczornym ezanie (wezwanie na modlitwę) ogrody, dziedzińce i parki wokół zmieniają się w restauracje pod gołym niebem, w których wszyscy wspólnie spożywają przyniesione pokarmy i wymieniają się nimi.

Muzułmanki czytające Koran. fot. Unplash.

W każdym mieście władze lokalne i różnorodne organizacje organizują kolacje, w których, całkowicie bezpłatnie, może wziąć udział każdy, bez względu na pochodzenie, wyznanie czy sytuację materialną. Największa z nich, już tradycyjnie, odbywa się w Stambule na moście Galata, zamkniętym na ten czas dla ruchu kołowego. To olbrzymie przedsięwzięcie na kilkadziesiąt tysięcy ludzi! Nic nie może się równać z atmosferą braterstwa podczas spożywania posiłku w tak licznym gronie.

https://www.instagram.com/p/CN4YjUjIqUd/

Po kolacji, osoby bardziej religijne, udają się na modlitwę do meczetu, zwaną teravih. Jest to  nocna, grupowa modlitwa w Ramazanie (można ją odmówić też samotnie w domu, chociaż zaleca się w grupie). Odbywa się codziennie, przez cały Ramazan, po około 75 minutach od przerwania postu (czyli od momentu, w którym można spożyć iftar). Jest długa, ale bardzo szybka. Nie bez powodu. Poza wymiarem religijnym … pełni też funkcję treningu. Muzułmańskie modlitwy to wiele przysiadów i skłonów. Konieczność odmówienia długiego i szybkiego teravihu i zdążenie na niego do meczetu skutecznie zapobiega obżarstwu podczas iftaru.

Meczet w Adanie.

Po zmierzchu i kolacji miasta zaczynają się bawić; kiermasze, popisy akrobatów, wesołe miasteczka i przedstawienia z teatrem cieni na czele są nieodłączną częścią Ramazanu. Większość centrów handlowych podczas postu jest czynna do północy i oferuje dodatkowe atrakcje dla rodzin – animacje dla dzieci, koncerty grup grających na klasycznych tureckich instrumentach (takich jak oud, kanun, ney, rebab), czy ceremonię sema – rytualnego tańca wirujących derwiszy.

Obecnie wiele przestrzegających postu osób zamiast pójść spać i obudzić się przed wchodem słońca na śniadanie zwane sahur, woli czuwać aż do rana, jedząc, pijąc, oglądając religijne programy w telewizji czy poświęcając czas modlitwie i czytaniu Koranu. Jednakże ci, którzy zasną, nie muszą obawiać się, że nie zdołają obudzić się przed świtem na sahur – postne śniadanie. Ramazan Davulcusu, czyli bębniarz, krąży po ulicach, głośno nawołując mieszkańców do wstania i waląc z całej siły w bęben do momentu, aż we wszystkich oknach zapali się światło. Ta stara osmańska tradycja zanika tak szybko, jak zmniejsza się liczba osób przestrzegających postu. Żyje jeszcze w bardziej tradycyjnych i zazwyczaj biedniejszych dzielnicach miasta oraz … reklamach telewizyjnych. W zamkniętych, strzeżonych osiedlach, drogich apartamentowcach i luksusowych dzielnicach willowych takie “hałasy” o świcie są już nie do pomyślenia.

Ramadan w Turcji

Nad ranem, po spożyciu sahur część osób, które mogą na czas Ramazanu zmieć swój tryb dnia, idzie po prostu spać i śpi do godzin popołudniowych, przesypiając w ten sposób lwią część postu. Osoby, które nie mogą sobie na to pozwolić i pracują w stałych godzinach, często starają się w czasie Ramazanu wykorzystać przynajmniej część urlopu.

https://www.instagram.com/p/COuTGNyI__e/

Czy Turcy rzeczywiście poszczą? Turek prawdę Ci powie!

O Ramadan zapytałam Turków z różnych stron kraju, w różnym wieku i upodobaniach. Zobaczcie, jak bardzo różni się postrzeganie tego święta. Wymienionych Turków zapytałam o to, jak wygląda Ramadan w ich rodzinach, czy poszczą i co czują podczas tego święta.

Simge, Izmir [28 lat]

Zacznijmy od Simge, dziewczyny w moim wieku, z praktykującej rodziny.

„Chodzimy na kolację, na którą zapraszają nas krewni. Pości zarówno moja rodzina jak i ja. Każdej nocy chodziliśmy do meczetu na teravih, teraz w związku z lockdownem jest to zakazane. Podczas Ramadanu czuję orzeźwienie i wspominam ludzi, którzy mieli mniej szczęścia”.

Defne, Stambuł [23 lata]

„W tym roku podczas Ramadanu dopadł nas koronawirus! Spędzamy Ramadan w domu na kwarantannie, zachorowaliśmy wszyscy. Mój ojciec pościł przez wszystkie lata, ale teraz, gdy jest chory nie może tego robić, więc poszczą za niego zdrowi członkowie rodziny – siostra, babcia, ja”.

„Nie chodzimy do meczetu, ani w czasie Ramadanu, ani w ciągu roku. Czas w Stambule przebiega normalnie (przed pandemią) były otwarte restauracje, a życie toczyło się dalej. Co ciekawe – w naszym kraju większość osób nie pości, ale trwa nagonka w mediach społecznościowych na osoby, które przyznają się do tego, że nie poszczą. Spada na nich krytyka od osób, które przecież też nie obchodzą Ramadanu. Smutna, ale prawdziwa historia”.

Elif, Izmir [22 lata]

„Generalnie staramy się pościć, choć wolę pomagać w tym czasie innym ludziom, dzieląc się wszystkim co mam – jedzeniem, ubraniami itp. Dajemy dzieciom mały upominek, ponieważ najlepszym uczynkiem jest uszczęśliwienie dziecka. Dajemy też pieniądze biednym ludziom. Według Koranu jałmużna jest wyjątkowa. Jeśli dorosły nie może pościć z jakichś powodów, musi za to zapłacić. (w tym roku prawie 30 TL dziennie)”

„Tradycyjnie pościmy, jednak moi dziadkowie są bardzo starzy, nie mogą tego w tym roku. Ja poszczę głównie w szczególny dzień w Ramadanie. Nazwaliśmy Kadir gecesi [noc mocy]. Jest to 26 dzień Ramadanu, w dniu gdy  nadeszła pierwsza apokalipsa. Tak poza tym, w ciągu roku piję alkohol a w czasie Ramadanu odmawiam”.

„Nie chodzę do meczetu, ale w czasie Ramadanu czuję się bardziej związana ze społeczeństwem, bo wtedy wszyscy przejmują się problemem innych. Staram się być miła dla każdej osoby. Co więcej, szanuję ludzi poszczących. Nie piję ani nie jem na ulicy. To nie jest reguła, ale to robię”.

„W czasie Ramadanu nie czuję go w życiu codziennym. Niektórzy właściciele restauracji wolą pracować tylko na kolację – na iftar – ale to jest wybór. Wszystkie kawiarnie i bary w restauracji są otwarte”.

Sena, Adana [25 lat]

„W przeszłości, kiedy nadchodził miesiąc Ramadanu, ludzie byli podekscytowani a stoły uginały się od jedzenia. Na iftar chodziło się do sąsiada lub spotykało się z przyjaciółmi na zewnątrz. Gdy Ramadan wypada latem, miasta organizują różne atrakcje”.

„W tym roku ze względu na koronawirusa, każdy dzień jest taki sam. Nie widać Ramadanu, bo wszyscy jesteśmy zamknięci w domach, nie mogąc z nich wyjść w określonych godzinach”.

„W przeszłości ludzie robili ogromne zakupy tylko z powodu zbliżającego się Ramadanu. Kiedyś było większe podniecenie i szczególne uczucia. Teraz myślę, że większość ludzi postrzega Ramadan jak pozostałe miesiące roku. Myślę, że konieczność przebywania w domu o określonych porach, a nawet spędzanie prawie całego czasu w domu przytępia uczucia ludzi. Przyjaciele i rodziny nie mogą spotykać się na kolacji ani wychodzić do restauracji na specjalną kolację iftar, tak jak kiedyś”.

Być może jednym z największych niedociągnięć jest to, że zrezygnowano z rozstawiania namiotów na iftar. Kiedyś w tych namiotach można było zjeść kolację, co było ważne dla biednych ludzi. Inną różnicą jest to, że ludzie nie mogą chodzić do meczetu wszyscy razem i nie mogą odprawiać modlitwy zwanej „tarawih” podczas ramadanu. Po tej modlitwie chodzili razem i spędzali czas w swoich okolicach do późnych godzin nocnych”.

“ W Turcji jest to całkowicie naturalne i dopuszczalne, gdy niektórzy ludzie poszczą, a inni nie. Teraz widać, że jest o wiele więcej ludzi, którzy nie poszczą na ulicach czy w parkach, co też jest całkiem normalne. Myślę, że niektórzy ludzie poszczą z powodu swoich przekonań religijnych, inni, ponieważ postrzegają to wyłącznie jako tradycję, a inni poszczą, jakby to był tylko nawyk”.

„Na przykład mój tata śpi cały dzień do iftar, jak wiele innych osób.   Większość ludzi, takich jak mój tata, żyje w odwrotnym kierunku podczas Ramadanu. Śpią cały dzień i nie śpią w nocy. Moja mama jest trochę inna, jak zawsze jest rannym ptaszkiem. I wykonuje swoją codzienną pracę i modli się każdego ranka. Niestety, większość ludzi pości niewłaściwie.

Wybierają leniwy i łatwy sposób, dlatego zacząłem myśleć, że to strata czasu i energii. Ale szanuję wierzenia ludzi.

Sama nie poszczę, ponieważ nie jestem osobą religijną. Do zeszłego roku pościłam, bo to nie jest nic trudnego. Robiłam to, nie dlatego, bo w to wierzę, ale dlatego, że towarzyszyłam mojej rodzinie. W tym roku moja rodzina myśli, że poszczę, ale tak nie jest. Dołączam do nich na iftar i sahur. W przyszłości, mam na myśli, gdy stworzę swój dom – nie będę pościć.

Burak, Izmir [28 lat]

„Dla mnie Ramadan kompletnie nic nie zmienia. W mojej rodzinie pości tylko mój ojciec, ja nie chodzę do meczetu, nie modlę się. Nie widzę żadnej różnicy podczas Ramadanu, bo sam w nic nie wierzę. Jeśli chodzi o restauracje, to w Izmirze wszystko było otwarte, zamykają się lokale tylko w małych i religijnych miastach.

W sumie, to widzę jedną różnicę w tym roku! Pomijając lockdown i to, że ludzie nie mogą się spotykać – pandemia wpłynęła na intencje muzułmanów. Modlą się o zdrowie i opiekę dla swoich rodzin, przyjaciół i sąsiadów”.

Mert, Adana [26 lat]

„Moja rodzina pości, ale ze względu na tradycję, a nie religię. W przeszłości wychodziłem z domu i jadłem, teraz z powodu lockdownu nie mogę opuszczać domu, więc poszczę razem z nimi. Muszę dodać, że moja rodzina jest świecka, ale mimo wszystko pości co roku! Najważniejsze jest jednak to, że wspomagamy chorych wpłacając pieniądze dla fundacji”.

Fundacja, na którą rodzice Merta wpłacają pieniądze.

Ferah, Izmir [28 lat]

„Poszczę zarówno ja, jak i cała moja rodzina. Z powodu lockdownu spędzamy Ramadan w naszym domu bez gości, nie możemy się zebrać wspólnie i zjeść iftaru w większym gronie. Mój tata codziennie chodził do meczetu na teravih”.

„W tym roku czuję, że nastąpiła duża zmiana … i nie ma wrażenia, że ​​jest tu Ramadan. Pości o wiele mniej osób, niż we wcześniejszych latach. Na ramadan bayram gromadziliśmy się w domu dziadków ze wszystkimi krewnymi. Liczba ta czasami dochodziła do 50-60! Jedliśmy razem śniadanie, spędzając ze sobą cały dzień. W tym roku niestety nie wolno nam się nawet spotkać, więc to mnie zasmuca, bo tracimy nasze tradycje”.

Egemen, Ankara [28 lat]

„Kiedyś większość restauracji ulicznych było zamkniętych, bo właściciele pościli. Od 7-8 lat mieszkańcy zaczęli chodzić do sieciówek, więc prywatne restauracje również zaczęły się otwierać. Ja – mimo, że jestem ze świeckiej rodziny, która nie pości – nie zjadłbym nic na ulicy i nie z powodu presji publicznej, ale  z szacunku dla ludzi, którzy poszczą nawet 19 godzin!”

Huriye, Izmir [50 lat]

„Moja mama nadal pości w całym Ramadanie. Byliśmy co najmniej 3-4 razy zapraszani na ramadanową kolację. Ale w tym ramadanie nie praktykowaliśmy wszystkich tych ceremonii. Tym razem czuję  pustkę. Nie ma żadnego ducha ramadanu. Jedyną tradycją, którą kultywuję, jest kupowanie pide (chleba ramadanowego)”.

Alptu, Izmir [25 lat]

„W mojej rodzinie staramy się zjeść ten posiłek razem z rodziną i bliskimi przyjaciółmi. Robimy to co zawsze – chodzimy do pracy, szkoły, na trening – więc jest tak jak zwykle, nic się nie zmienia. Po prostu przez cały dzień nie mamy żadnych napojów ani jedzenia”.

Ile osób, tyle opinii. W Turcji, tak samo, jak w Polsce – każda rodzina jest INNA. Jedni są bardzo wierzący i poszczą przez 30 dni, inni udają przed rodzicami, że poszczą, a jeszcze innych Ramadan w ogóle nie obchodzi. Te wypowiedzi miały pokazać, że Turcja jest krajem kontrastów!

Ramadan w Turcji wschodniej vs. w kurorcie

O Ramadan zapytałam też swojego nauczyciela języka tureckiego z Lisana. Sinan mieszkał w różnych częściach Turcji, dlatego mógł pokazać mi, jak bardzo różni się postrzeganie postu w tym kraju.

„Atmosferę Ramadanu zdecydowanie najlepiej czuć w miastach środkowej i wschodniej Anatolii oraz nad Morzem Czarnym, gdzie społeczeństwo jest najbardziej przywiązane do tradycji, kontakty sąsiedzkie i inne więzi społeczne są nadal bardzo bliskie.

Na czas Ramadanu zamykana jest praktycznie cała gastronomia, miejsca rozrywek, a rytm dni w dużej mierze zostaje podporządkowany postowi. Osób, które z wyboru nie przestrzegają postu jest niewiele i zazwyczaj nie afiszują się z tym faktem, aby nie gorszyć społeczeństwa i nie narażać się na negatywne reakcje.

Ramadan. fot. pixaby.

W regionach stricte turystycznych (jak np. Alanya) życie w sezonie jest niemal w 100% podporządkowane potrzebom zagranicznych turystów. Poszczący są w mniejszości, a odsetek ich jest uzależniony także od miesiąca, w którym przypada Ramadan. Jeśli wypada w lato, to ze względu na bardzo wysokie temperatury i długość dnia, postu przestrzegają nieliczni. Dotrzymywanie postu lub nie jest w większym stopniu uzależnione od kwestii społeczno-kulturowych, otoczenia, w którym żyjemy, niż od naszej wiary”.

ZWIEDŹ ZE MNĄ ALANYĘ – PRZEWODNIK

Ramadan 2021 w Turcji według Magdy z Kawa po turecku

Nie jestem muzułmanką, więc można by śmiało założyć, że Ramadan mnie kompletnie nie dotyczy. Nie jest to jednak prawda. Mieszkam w Turcji. Mam męża Turka, który jest muzułmaninem. W naszym domu wspólnie obchodzimy święta z obu krajów. Tak samo jak Nuri dzieli się ze mną opłatkiem i siada ze mną do wigilijnego stołu, tak i ja uczestniczę w tureckich świętach, również tych związanych z Islamem. Według mnie jest to podstawa udanego związku mieszanego. Nie wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej.

Ja nie poszczę w Ramadanie, gdyż jak wcześniej wspominałam nie jest to moja religia, natomiast mój mąż pości i ja staram się go w tym w miarę swoich możliwości wspierać. W trakcie Ramadanu zjada się dwa główne posiłki – Sahur i Iftar. Sahur to takie nocne śniadanie, które należy zjeść przed rozpoczęciem postu, czyli przed pierwszą modlitwą danego dnia. To znaczy dokładnie o której?

Magda wstaje na sahur z mężem.

To wszystko zależy kiedy akurat Ramadan wypada i w jakim miejscu na świecie się znajdujemy. W tym roku w Erciş na wschodzie Turcji, gdzie mieszkamy Sahur wypada około godziny 3:00 w nocy. Iftar to z kolei kolacja po całym dniu postu, u nas w tym roku wypada około godziny 19:00.

Oznacza to, że każdego dnia w Ramadanie Nuri nie je i nie pije przez mniej więcej 16 godzin. Mimo tego ja funkcjonuję przy nim bez większych zmian. To znaczy jem tak jak zawsze z tą różnicą, że główny posiłek, który na co dzień jemy w środku dnia, na czas Ramadanu przesuwamy na wieczór, by móc razem usiąść do stołu, ale też po to, żeby nie gotować dwóch obiadów dziennie.

Iftar w domu Magdy i Nuriego

Nuriemu absolutnie nie przeszkadza to, że ja nie poszczę. Nie muszę chować się z jedzeniem po kątach. W takim razie co robię, żeby go w tym poście wesprzeć? Biorę na siebie gotowanie. Na co dzień to właśnie mój mąż jest szefem naszej kuchni, ale w czasie postu niech się chłopak nie męczy patrząc na jedzenie, gdy burczy mu w brzuchu.

Ramadan to nie tylko czas postu i modlitwy, ale też spotkań z rodziną i przyjaciółmi. Turcy uwielbiają spotykać się na Iftar w dużym gronie ludzi, często w restauracjach. Jednak w tym roku nie jest to niestety możliwe. Mamy pandemię, mamy w Turcji ścisły lockdown. Restauracje obsługują tylko na wynos, a nas obejmuje całkowity zakaz wychodzenia z domu. Zawsze mówiłam, że dla mnie Ramadan to taki miesiąc, w którym codziennie jest jakby Wigilia. Codzienna wyczekiwana uroczysta wieczerza. W tym roku zupełnie tego nie czuję. Tak jak i ubiegła Wigilia Bożego Narodzenia była dla wielu Polaków inna, niż zwykle, pozbawiona radości, tak i tegoroczny Ramadan nie jest taki jak powinien być. Mam nadzieję, że wkrótce wrócimy do normalności.


Turcja krajem kontrastów

Przedstawiłam wszystkie możliwe aspekty tureckiego Ramadanu. Wypowiedzieli się specjaliści od Turcji, mieszkańcy Turcji i co najważniejsze – sami Turcy. Należy pamiętać, że w każdym kraju i każdej kulturze, Ramadan obchodzi się inaczej!


Dla nas, Europejczyków to święto wydaje się kontrowersyjne, dlatego, że jest to coś totalnie obcego. Nigdy nie można jednak zapominać o tolerancji i o tym, że każda religia ma swoje tradycje! Czy to Wielki Post, Ramadan, czy Szabat – najważniejsze, to szanować się nawzajem. AMEN.

https://www.instagram.com/p/CO55y1TMwrV/


CZYM ZASKOCZYLI MNIE TURCY? – SPRAWDŹ

PODRÓŻ DO TURCJI W 2021 – SPRAWDŹ

Bibliografia:

[1] Gabriel T., Geaves R., Religie. Geneza, wiara, tradycja, Poznań, 2007, s. 68.

[2] Ruthven M., Islam, Warszawa, 1998, s. 15.

[3] Wydawnictwo Naukowe PWN, Religie świata, encyklopedia PWN. Wierzenia, bogowie i święte księgi, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa, 2006, s. 328.

[4]Tamże, s. 328.

[5] Tamże, s. 328.

[6] http://mzr.pl/post/.